niedziela, 15 kwietnia 2012

"Odszkodowanie od MZK"

Witam serdecznie

Czasami zdarza się, że w natłoku codziennych spraw i szybkiego tempa życia nie zdajemy sobie sprawy kiedy i w jakich okolicznościach możemy domagać się słusznego odszkodownaia i zadośćuczynienia.

Takim przykładem może być nawet Miejski Zakład Komunikacji.
Otóż często się zdarza, że jadąc w załtoczonym busie, w godzinach szczytu czy z nerwowym kierowcą, autobus szaleje na zakrętach i stosuje zasadę gaz - hamulec. W takich sytuacjach nietrudno o to by uderzyć głową w poręcze (też mi sie tak zdarzyło) czy nawet przewrócić.
W takiej sytuacji nie myślimy raczej o tym żeby zglosić się do MZK o odszkodownaie i zadośćuczynienie, oczywiście pod warunkiem, że nasze zdrowie tutaj faktycznie ucierpiało.
Jesli wina kierowcy nie budzi wątpliwości to sprawa jest klarowna i MZK powinno nam zapłacić.

Powyższe nie budzi wątpliwości, iz zgodnie z prawem przewozowym i wyrokiem SA w Poznaniu, ktorego tezę pozwole sobie zacytować "zawierając umowę przewozu przez wykup biletu, pasażerowie mają podstawy oczekiwać ze strony przewoźnika dołożenia najwyższego stopnia staranności dla zapewnienia im bezpieczeństwa podróży. Z tego obowiązku prowadzący zakład komunikacyjny nie wywiązuje się narażając pasażerów na utratę zdrowia, jeżeli kontrola tego zakładu nienależycie wykonuje czynności kontrolne”.

Podobnie w przypadku pobicia w autobusie gdy sprawcy czy sprawców nie uda sie ustalić (wówczas to oni ponosili by odpowidzialność). Ewentualne uwolnienie się MZK od odpowiedzialności w takim wypadku musiałoby być udowodnione podjęciem działań przez kierowcę busa chociażby w postaci powiadomienia policji czy zamknięcia drzwi i skierowania się na komisariat.

W takich wypadkach niewątpliwie MZK będzie musiało nam wypłacić okresloną kwotę tyutulem odszkodowania czy zadośćuczynienia.

Ale słyszałem też o przypadkach gdzie osoba żądała zadośćucznienia za spóżniony autobus, którego opóźnienie spowodowało niezatrudnienie w danej firmie.
No tutaj raczej trzeba byc rozsądnym i wątpie aby jakiś sąd takie roszczenie uznał. Przecież zawsze mozna wyjść wczesniej albo wziąć taksówkę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz