Witam serdecznie
We wczorajszej Gazecie Prawnej ukazał sie artykuł pt. "Pacjent za błąd otrzyma 100 tys. zł"
Dotyczy to uproszczonych procedur dochodzenia roszczeń w przypadku tzw. zdarzeń medycznych, ktore to roszczenia będą rozpatrywane przez powołane przez wojewodę komisje wojewódzkie.
Tytuł brzmi dosyć optymistycznie.
Otóż zgadza się, iż takie jest założenie działania tych komisji - uproszczona procedura, szybsze rozpatrzenie sprawy, szybsze otrzymanie odszkodowania.
Wszystko pięknie. Ale przyjrzyjmy sie temu bliżej:
- wątpie by procedura tak szybko trwała (w założeniu do 4 mc) z uwagi na powoływanie biegłych z zakresu medycyny co w praktyce trwa kilka miesięcy
- po drugie wystepując do takiej komisji trzeba się zrzec wszystkich roszczeń co do skutków zdarzenia medycznego jakie wystąpiły do czasy złożenia wniosku do komisji
- dalej mamy mowę o kwocie 100 tys. Z tym, że jest to górna granica jaką może przyznać komisja. Na nią składają sie trzy elementy: pogorszenie stanu zdrowia, uciążliwośc leczenia i pogorszenie jakości życia. Każdej z tych rzeczy przyporządkowany jest określony procent wagi, który przekłada się na zasądzone odszkodowanie.
Mankamentów tej procedury można by jeszcze troche wyliczyć. Zobaczymy w praktyce jak te owe komisje, ktore de facto rozpoczęły działalność z dniem 1 stycznia 2012r., będą rozpatrywały zaistniałe spory.
Niemniej jednak decyzja w sprawie dochodzenia roszczeń czy to tradycyjnie przed sądem czy przed komisją należy do pacjenta. Warto jednak wcześniej skonsultować taką decyzję z prawnikiem, który będzie się orientował w sprawach medycznych, aby dokładnie ocenił jaka jest nasza szansa na wygraną i ewentualnie jakiej kwoty odszkodowania możemy oczekiwać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz